Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog o modzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog o modzie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 lipca 2016

Manifiq&Co - Guilia, Celine

Nowa polska marka Manifiq & Co. Projekty tej marki powstają z pasji do mody i potrzeby wyrażania kobiecej wyjątkowości. Manifiq & Co. potrafią połączyć obecne trendy i podkreślić wszystkie atuty kobiecości. Kolekcja marki powinna przypaść do gustu wszystkim ceniącym sobie klasykę w nowoczesnym wydaniu. Manifiq & Co. zasłynęła z przepięknych ponadczasowych sukienek oraz dziewczęcych bluzek i spódnic. Marka podbija serca wielu polskich celebrytek m.in. Klaudii Hajecio, Doroty Gardias i wielu blogerek.


Manifiq & Co. Spódnica Guilia, Bluzka Celine

sobota, 16 lipca 2016

malina ze śmietaną


 Spodnie Zara (obecna kolekcja)
Baskinka COS
Buty Wojas
Torba Parfois

niedziela, 30 listopada 2014

Michael Kors scarf

Mój dzisiejszy outfit of the day składa się z puchowej kurtki z Zary oraz swetra z jeleniem (na co pozwalają mi zbliżające się święta co upoważnia mnie do tak obciachowego swetra). Do tego spodnie rurki w kolorze latte i ciepłe oficerki. Całość wykończyłam szalikiem kupionym niedawno w TK Maxx od Michaela Korsa.





Kurtka - Zara, Sweter - H&M, Szalik - Michael Kors

wtorek, 19 sierpnia 2014

Hiszpańska Zara

Już kiedyś wspominałam o różnicach cenowych w Zarze między Hiszpanią a całą resztą świata. Czasami jest to 10 eur albo i więcej. Generalnie różnice bywają rzędu około 50 złotych. To dużo. Jeszcze większa różnica robi się w trakcie wyprzedaży kiedy w Polsce znika coś już w drugiej turze i nadal jest stosunkowo drogie, a w Hiszpanii cena jest powiedziałabym nawet całkiem przyjazna. Szczęśliwe te, które mają znajomych, rodzinę, kogokolwiek kogo mogą niecnie wykorzystać i dostarczą im upragnione łupy z wyprzedaży. Ja miałam to szczęście, że i w tym roku moja koleżanka spędzała wakacje w Hiszpanii i już całkiem niedługo dostanę wymarzone rzeczy. Mianowicie:
żółta marynarka, zakochałam się w niej kiedy po raz pierwszy zobaczyłam ją w stylizacji Kasi Tusk. W połączeniu z czernią odlot. Czekam aż sama będę mogła zestawić to z czarną spódnicą i biker boots.


granatowa bluzka na ramiączkach, zastanawiałam się jeszcze nad białą... ale trwało to za długo i los zadecydował za mnie.


rozkloszowana spódnica w paski, do niej jestem najmniej przekonana, mierzyłam ją raz i to jakiś czas temu, na żywo paski były granatowe. Poczekam aż dostanę zdjęcia spódnicy w realu i wtedy ewentualnie będę zwracać



A tej sukienki nieszczęście nie udało mi się kupić. Za długo zwlekałam. W Polsce udało się jej dotrwać nawet do 2 tury obniżki, natomiast w Hiszpanii już rano w pierwszy dzień wyprzedaży jej nie było. I tak musiałam obejść się smakiem

środa, 25 czerwca 2014

dziewczyna marynarza

Na lato ubiór w stylu marynarskim zawsze się sprawdza. Jest to trend, który zawsze powraca i ja sama bardzo chętnie wracam do niego co roku. Tym razem zamiast zastosować skorzystać ze sprawdzonego kolorystycznie połączenia biało-granatowo-czerwonego postanowiłam ten ostatni zamienić na róż. W moim odczuciu było lekko i świeżo.









Bluzka - H&M
Marynarka - H&M
Spodnie - Orsay
Buty - Stradivarius
Torba - H&M

środa, 1 stycznia 2014

stripes

Paski to motyw ciągle modny, popularny a przede wszystkim uniwersalny. Głównie pojawiają się w stylu marynarskim ale i klasyce. Można by powiedzieć że moda na paski nie mija nigdy. Mnie paski przede wszystkim kojarzą się z prostotą Coco Chanel.
W mojej stylizacji użyłam klasycznego połączenie kolorów: czerni i bieli. Aby nadać pazura stylizacji dobrałam do tego płaszcz typu ramoneska oraz buty ozdobione ćwiekami. w takim zestawie nie tylko czuję się wyjątkowo komfortowy ale także wpasowywuję się w panujące trendy.





Płaszcz, Sukienka - Reserved, Buty - Wojas

środa, 2 października 2013

skórzana ramoneska + bordowe spodnie

Czarna ramoneska była moim must have tej wiosny. Właśnie tego brakowało w mojej szafie. Teraz bez problemu można stworzyć codzienny zwyklak. Moim ulubionym połączeniem do niej stały się bordowe spodnie nadające lekkiego pazura. Dopełnieniem będą botki w iście rockowym stylu, które mam nadzieję upoluję w ten weekend w trakcie szaleństwa zakupów wraz z InStyle.




Ramoneska, Spodnie, Bluza - H&M

czwartek, 6 grudnia 2012

wyprzedażowe MUST HAVE

W tym roku jak nigdy obiecałam sobie nie kupować dużo zimowych rzeczy. Miałam mocne postanowienie dotrzymania do zimowych wyprzedaży. I teraz właśnie przyszedł dla mnie ten moment, gdzie chciałabym zrobić listę must have’wów salowych. A co najważniejsze mam zamiar trzymać się tej listy i nie kupować niczego zbędnego.
I tak oto kształtuje się obecnie moja lista:
• od jakiegoś czasu podoba mi się ramoneska z kolekcji sygnowanej przez Lanę Del Rey, będzie idealnie pasować do mojej bordowej spódnicy jak i do wielu innych rzeczy
• czarny sweter z cekinowym kołnierzem, tu również ten sam powód co wyżej, poza tym uważam, że jest uroczy
• trzeci sweter z myślą o mojej mamie, myślę że będzie to idealny prezent pod choinkę


• jeśli uda mi się trafić na sweter z kaszmiru ktory będzie przeceniony to chyba pokuszę się o jego nabycie, jego jakość jest zdecydowanie lepsza od innych które proponuje sieciówka


• jedyną z istotniejszych pozycji na liście są buty, a konkretnie jakieś oficerki, chociaż botkami też bym nie pogardziła. Jednak jeśli mam się trzymać planu to zostaję przy czarnych klasycznych oficerkach.
• kolejną rzeczą i to dość potrzebną i przemyślaną jest czarna kopertówka/listonoszka. To niebywałe ale w mojej szafie zabrało czarnej torebki. Ostatnio jest to dla mnie wyjątkowo uciążliwe bo okazuje się że torebki, które posiadam nagle nie pasują.


• bardzo chciałabym też nabyć bluzkę z kokardą z Zary. Uważam, ze jest dość uniwersalna i będzie współgrała z resztą mojej szafy.
• następną pozycją na liście jest płaszcz. I jak na razie jestem zdecydowana na Zarę. Ale przeglądając zdjęcia w sklepach internetowych spokojnie wybrałabym co najmniej z 5 innych fasonów.

Przy okazji od dzisiaj do 9 grudnia w Stradivariusie jest -20% na kurtki, płaszcze, spodnie i szorty.
Poniżej inne fasony które mnie zainteresowały.

MANGO



STRADIVARIUS

sobota, 27 października 2012

DIY - koszula z ćwiekami

Będąc ostatnio w Zarze bardzo spodobała mi się biała koszula z ćwiekami na całym kołnierzu. Niestety jej cena już nie koniecznie (299zł). Moją uwagę przykuła też inna koszula - niebieska w jodełkę z ćwiekami na kołnierzu w kształcie trójkąta (169zł). Pech chciał że nie miałam czasu na jej przymiarkę. Następnym razem będąc w Zarze okazało się że koszula w magiczny sposób wyparowała za sklepów jak i ze strony internetowej. Zmusiło mnie to więc do ruszenia głową i wymyślenie jakiegoś innego rozwiązania. Po rozmowie z moją przyjaciółką doszłyśmy do wniosku że spróbujemy uzyskać podobny efekt. Pozostało tylko kupić dobrą koszulę i ćwieki. Z koszulą poszło gładko - padło na H&M i niebiesko-białe prążki - 60 zł, ćwieki kupiłyśmy na allegro - 15zł/12szt. Zabierając się do roboty przygotowałyśmy sobie szablon na kartce aby mieć pewność że ćwieki, które za chwilę znajdą się na koszuli będą równo wkręcone. Po zaznaczeniu właściwych miejsc pozostało zrobić dziury na ćwieki. Efekt końcowy można zobaczyć poniżej.

Moje niespełnione marzenie



Koszula z Zary, ktróra posłużyła za wzór



PRZED:




PO:


Po tak udanym efekcie końcowym mam apetyt na szary sweter z kremowym kołnierzem wyszywanym w cekiny (pomysł zaczerpnięty z PPD) i białą koszulę z kołnierzem całym w ćwiekach.

wtorek, 23 października 2012

2 choices

W dzisiejszym poście zamieszczam typowo casualowy look bez zbędnych dodatków, idealny na spacer np. po parku.





Sukienka - H&M, Kurtka (czarna) - H&M, Kurtka (musztardowa) - Bershka, Buty - Zara TRF, Torebka - No name

poniedziałek, 8 października 2012

pudrowa sukienka

Dwa tygodnie byliśmy na rodzinnej uroczystości. Na szczęście była ładna pogoda i dzięki temu nie miałam problemów z wyborem sukienki - zdecydowanie było znacznie cieplej niż teraz. Zdecydowałam się na prostą w kroju sukienkę z Zary, którą udało mi się nabyć w okazyjnej cenie z wyprzedaży dzięki pomocy mojej przyjaciółki, która akurat była wtedy w Hiszpanii. Wtedy też udało mi się kupić upragnioną pudrową marynarkę. Dzięki jej pomocy udało mi się dużo zaoszczędzić. Niestety patrząc prawdzie w oczy wyprzedaże zagranicą są o wiele bardziej korzystne, a jeśli chodzi o Zarę to porównując ceny w Hiszpanii i np. Niemczech różnią się od siebie mimo iż obydwa kraje mają walutę euro. Dlatego, jeżeli każda z Was, która kocha ten skep będąc w Hiszpanii powinna przygotować się na zakupy tam, gdyż ceny nie są aż tak szokujące, zakupy naprawdę się opłacają. Dla przykładu kurtka puchowa, którą pokazywałam w poprzednim poście w Polsce kosztuje 399 zł natomiast tam ok 280 zł. Jak widać jest to niesamowia różnica.
Poniżej wspomniana sukienka.

Sukienka - Zara, Pasek - H&M

niedziela, 23 września 2012

pożegnanie lata

Najpierw był post o kurtkach a teraz o letnich ciuchach :D zupełnie bez ładu i składu, ale wczesniej nie miałam czasu żeby zająć się tymi zdjęciami z wakacji. Przy okazji potraktuję to jako poważne pożegnanie lata.
W tym roku nareszcie udało mi się spędzić normalne wakacje z wyjazdem gdziekolwiek. Nasze gdziekolwiek okazało się Egiptem, choć plany mieliśmy zupełnie inne. Niemniej jednak bardzo się cieszę z takiego obrotu rzeczy. Mimo że kraj zaniedbany, wokoło brudno i pełno śmieci ludzie są bardzo sympatyczni. Jednak nie ma się co temu dziwić skoro każdy turysta postrzegany jest jako chodzący $$$.
W trakcie 14 dniowego pobytu udało nam się wyjechać do Luxoru, żeby zobaczyć swiątynię w Karnaku, świątynię Hatszepsut i Dolinę Królów. Do dzisiaj czuję niedosyt. Czasu zdecydowanie za mało na zwiedzanie, a z drugiej strony każdy z nas szukał ustronnego miejsca w cieniu by na chwilę zaznać 'chłodu'. Teraz już wiem, że jeżeli w przyszłości zdecyduję się na ponowne odwiedzenie Egiptu uczynię to w lutym. Termperatura jest wtedy bardziej znośna jeśli chce się zwiedzać.



świątynia w Karnaku


Najlepszym strojem okazły się być krótkie szorty, przewiewna bluzka na ramiączkach i arafatka, którą można było zasłonić ramiona.


Świątynia Hatszepsut


Na pustyni arafatka obowiązkowo na głowę żeby ochronić się przed słońcem.


Natomiast najlepszym stojem na plażę jest dla mnie przewiewna sukienka.



Wizyta w Hurghadzie zrtobiła na mnie duże wrażenie. Najpierw wizyta w porcie. Zupełnie inny świat, totalnie europejsko, śliczne knajpki z pufami do palenia sziszy. Po wyjściu z portu znowu te same brudne i zaśmiecone uliczki. W pewnym momencie ma się wrażenie jakby się człowiek przenióśł do Bombaju.