Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluzka Zara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluzka Zara. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 sierpnia 2014

Hiszpańska Zara

Już kiedyś wspominałam o różnicach cenowych w Zarze między Hiszpanią a całą resztą świata. Czasami jest to 10 eur albo i więcej. Generalnie różnice bywają rzędu około 50 złotych. To dużo. Jeszcze większa różnica robi się w trakcie wyprzedaży kiedy w Polsce znika coś już w drugiej turze i nadal jest stosunkowo drogie, a w Hiszpanii cena jest powiedziałabym nawet całkiem przyjazna. Szczęśliwe te, które mają znajomych, rodzinę, kogokolwiek kogo mogą niecnie wykorzystać i dostarczą im upragnione łupy z wyprzedaży. Ja miałam to szczęście, że i w tym roku moja koleżanka spędzała wakacje w Hiszpanii i już całkiem niedługo dostanę wymarzone rzeczy. Mianowicie:
żółta marynarka, zakochałam się w niej kiedy po raz pierwszy zobaczyłam ją w stylizacji Kasi Tusk. W połączeniu z czernią odlot. Czekam aż sama będę mogła zestawić to z czarną spódnicą i biker boots.


granatowa bluzka na ramiączkach, zastanawiałam się jeszcze nad białą... ale trwało to za długo i los zadecydował za mnie.


rozkloszowana spódnica w paski, do niej jestem najmniej przekonana, mierzyłam ją raz i to jakiś czas temu, na żywo paski były granatowe. Poczekam aż dostanę zdjęcia spódnicy w realu i wtedy ewentualnie będę zwracać



A tej sukienki nieszczęście nie udało mi się kupić. Za długo zwlekałam. W Polsce udało się jej dotrwać nawet do 2 tury obniżki, natomiast w Hiszpanii już rano w pierwszy dzień wyprzedaży jej nie było. I tak musiałam obejść się smakiem

poniedziałek, 7 października 2013

red & black part. 2

To połączenie kolorów wyjątkowo mi pasuje. Ramoneska, która była już w poprzednim poście i kolejne bordowe spodnie. Nowością jest T-shirt z Zary, który uwielbiam od samego początku. Całe połączenie może i banalne ale właśnie takie lubię.. bez zbytniego nadęcia i przekombinowania.




Spodnie, Ramoneska - H&M, Bluzka - Zara, Zegarek - Festina

czwartek, 6 grudnia 2012

wyprzedażowe MUST HAVE

W tym roku jak nigdy obiecałam sobie nie kupować dużo zimowych rzeczy. Miałam mocne postanowienie dotrzymania do zimowych wyprzedaży. I teraz właśnie przyszedł dla mnie ten moment, gdzie chciałabym zrobić listę must have’wów salowych. A co najważniejsze mam zamiar trzymać się tej listy i nie kupować niczego zbędnego.
I tak oto kształtuje się obecnie moja lista:
• od jakiegoś czasu podoba mi się ramoneska z kolekcji sygnowanej przez Lanę Del Rey, będzie idealnie pasować do mojej bordowej spódnicy jak i do wielu innych rzeczy
• czarny sweter z cekinowym kołnierzem, tu również ten sam powód co wyżej, poza tym uważam, że jest uroczy
• trzeci sweter z myślą o mojej mamie, myślę że będzie to idealny prezent pod choinkę


• jeśli uda mi się trafić na sweter z kaszmiru ktory będzie przeceniony to chyba pokuszę się o jego nabycie, jego jakość jest zdecydowanie lepsza od innych które proponuje sieciówka


• jedyną z istotniejszych pozycji na liście są buty, a konkretnie jakieś oficerki, chociaż botkami też bym nie pogardziła. Jednak jeśli mam się trzymać planu to zostaję przy czarnych klasycznych oficerkach.
• kolejną rzeczą i to dość potrzebną i przemyślaną jest czarna kopertówka/listonoszka. To niebywałe ale w mojej szafie zabrało czarnej torebki. Ostatnio jest to dla mnie wyjątkowo uciążliwe bo okazuje się że torebki, które posiadam nagle nie pasują.


• bardzo chciałabym też nabyć bluzkę z kokardą z Zary. Uważam, ze jest dość uniwersalna i będzie współgrała z resztą mojej szafy.
• następną pozycją na liście jest płaszcz. I jak na razie jestem zdecydowana na Zarę. Ale przeglądając zdjęcia w sklepach internetowych spokojnie wybrałabym co najmniej z 5 innych fasonów.

Przy okazji od dzisiaj do 9 grudnia w Stradivariusie jest -20% na kurtki, płaszcze, spodnie i szorty.
Poniżej inne fasony które mnie zainteresowały.

MANGO



STRADIVARIUS

sobota, 27 października 2012

DIY - koszula z ćwiekami

Będąc ostatnio w Zarze bardzo spodobała mi się biała koszula z ćwiekami na całym kołnierzu. Niestety jej cena już nie koniecznie (299zł). Moją uwagę przykuła też inna koszula - niebieska w jodełkę z ćwiekami na kołnierzu w kształcie trójkąta (169zł). Pech chciał że nie miałam czasu na jej przymiarkę. Następnym razem będąc w Zarze okazało się że koszula w magiczny sposób wyparowała za sklepów jak i ze strony internetowej. Zmusiło mnie to więc do ruszenia głową i wymyślenie jakiegoś innego rozwiązania. Po rozmowie z moją przyjaciółką doszłyśmy do wniosku że spróbujemy uzyskać podobny efekt. Pozostało tylko kupić dobrą koszulę i ćwieki. Z koszulą poszło gładko - padło na H&M i niebiesko-białe prążki - 60 zł, ćwieki kupiłyśmy na allegro - 15zł/12szt. Zabierając się do roboty przygotowałyśmy sobie szablon na kartce aby mieć pewność że ćwieki, które za chwilę znajdą się na koszuli będą równo wkręcone. Po zaznaczeniu właściwych miejsc pozostało zrobić dziury na ćwieki. Efekt końcowy można zobaczyć poniżej.

Moje niespełnione marzenie



Koszula z Zary, ktróra posłużyła za wzór



PRZED:




PO:


Po tak udanym efekcie końcowym mam apetyt na szary sweter z kremowym kołnierzem wyszywanym w cekiny (pomysł zaczerpnięty z PPD) i białą koszulę z kołnierzem całym w ćwiekach.

środa, 15 sierpnia 2012

rekonesans z Zary

Kolejnym sklepem, który odwiedziłam wczoraj była nowo otwara Zara. Sklep bardzo przypadł mi do gustu. Cała powierzchnia sklepowa powdzielona jest na 'pokoje' dzięki czemu skupiamy uwagę na tylko paru rzeczach, łatwiej jest coś wyłowić wzrokiem.
Moją uwagę już na ich stronie internetowej przykuło parę rzeczy. Postanowiłam to sprawdzić. Pierwszą rzeczą jest bluzka z kokardą. Bardzo ładnie się prezentuje. Nie wiem tylko czy jest warta swojej ceny (jak wszystko w Zarze; choć są rzeczy którym nie można się po prostu oprzeć) - 169 zł.




Kolejną rzeczą jest atramentowa koszula. Byłaby boska gdyby udało mi się ją dostać w rozmiarze XS, bo w tej Sce mam wrażenie że mój biust (wprawdzie mały) ujrzy za chwilę światło dzienne. Cena koszuli taka jak poprzedniej.




Moją uwagę przyciągnęły też rurki z 'mięsistego' materiału. Nie są to typowe woskowe spodnie, materiał jest znacznie grubszy, zdecydowanie dobre na jesień. Nie mogłam się oprzeć żeby zabrać je ze zobą do przymierzalni, jednak wiedziałam z góry iż moimi udami nie będzie to zadawalający widok. Jestem jednak przekona iż osoby o równomiernej ;) budowie ciała będą w tych spodniach wyglądać bosko.




Ostatnią rzeczą była absolutnie boska sukienka. Gdy tylko zobaczyłam ją na stronie zakochałam się. Plusem tej sukienki jest to iż te ozdobne koraliki są matowe, dzięki czemu nie świecą się aż tak mocno (choć na zdjęciach jest zupełnie inaczej). Uważam jednak że nie jest ona warta 469 zł. O wiele prościej kupić sobrze dopasowaną czarną sukienkę dodać do niej pagonowe aplikacje nabyte gdzieś w pasmanterii albo efektowny kołnierz (który nawiasem mówiąc też ma być hitem tego sezonu).



Później na szybko dosłownie wpadłam do Stardivariusa żeby zobaczyć wystrój sklepu, o którym czytałam na jakieś stronie internetowej. Brand wprowadza nową koncepcję przestrzeni sklepowej. Light box Stradiaviusa nawiązuje do klimatu nowojorskich loftów.W nowym koncepcie ściany sklepu to podświetlane panele. Zdjęcia wyświetlane na panelach podobno będą zmieniane w zależności od panujących trendów w danym sezonie.


Źródło: stylio.pl