sobota, 22 września 2012

kurtkowe dylematy

Obiecałam sobie że tej zimy kupię sobie puchową kurtkę. Wszystkie moje, które posiadam 'wymiekają' przy mrozach. Dlatego też moim must have na tą zimę jest puchówka.
Zupełnie przypadkiem wstąpiłam dzisiaj do Zary, obładowana siatami z zakupami. Weszłam nie szukając niczego konkretnego. I jak na złość moją uwagę przyciągneły 3 fasony kurtek. Nie dając za wygraną pomaszerowałam z tymi siatami i 3 wieszakami do przymierzalni. I teraz mam ogromny dylemat. Kurtka, która na wieszkaku podbała mi się najbardziej na mnie leżała w porządku ale 2 inne, które wziełam spodobały mi się bardziej.
Ale od początku.... pierwsza kurtka jest z działu woman i przy okazji jest najdroższa - 499 zł. To ona spodobała mi się na samym początku najbardziej. Mierzyłam czarną ze złotymi suwakami. Naprawdę dobrze się w niej czułam, ale zmieniłam zdanie kiedy przymierzyłam następną i to o 100 zł tańszą.




Ta kurtka ma pasek, jest dłuższa od poprzedniej a na dodatek przy szyji ma kołnież, co wydaje się być jej dużym plusem. Niestety zdjęcie z przymierzalni mi się zamazało.



Ostatnią kurtkę wziełam od tak. Cena tak jak poprzedniej 399 zł. Spodobał mi się jej fason, ale chciałam czarną. W przymierzalni chyba zmieniłam zdanie. Kolor khaki wyglądał całkiem nieźle (choć na stonie kolor jest strasznie przekłamany) fajnie będzie komponował się z camelowymi kozakami. Przy kołnierzu kurtka ma mięciutki futerko, co dobrze wróży dla mojego gardła. Potrzebuję się jeszcze upewnić w 100% ale myślę, że zdecyduję się właśnie na nią.

poniedziałek, 17 września 2012

wizyta w reserved

Wróciłam po 2 tygodniach spędzonym w słonecznym Egipcie. W pełni zrelaksowana. Z werwą zabrałam się za poszukiwanie swetrów. Ku mojemu zdziewieniu kolekacja Reserved trafia w moje oczekiwania. Pierwszym był oversizowy sweter. Jedynie co mi się w nim nie podoba to kolor. Pierwsze zdjęcie jest przekłamane ale drugie już w pełni oddaje jego kolorystykę.



Z podniesioną ręką sweter nie wygląda już tak korzystnie.
Zauroczyła mnie sukienka w kolorze beżowo-pudrowo-szarym. Ktoś niestety źle wszył podszewkę bo nie mogłam się w nią wcisnąć. Ale na szczęście poprawienie podszewki nie jest jakimś strasznym problemem.



Dobrym pomysłem wydaje mi się również zakupienie długiego swetra. Dla zmarźlucha, czyli dla mnie jest idelany.


A ten sweter wrócił ze mną do domu. Idalnie wpisuje się w tegoroczne trendy.


wtorek, 21 sierpnia 2012

maxi skirt

W takie upalne i parne dni jak dziś na bok odkładam to czy mnie coś np. poszerza czy pogrubia. Jedynym kryterium wyboru ubrania jest przewiewność. Tak jest właśnie w tym przypadku.


Spódnica - New Look, Basic - H&M, Torebka - No name

Ponadto nie mogę się zdecydować czy chcę bluzkę czy sukienkę z motywem kwiatowym.




Przy okazji BONUS niech mi ktoś powie co to??!!

środa, 15 sierpnia 2012

rekonesans z Zary

Kolejnym sklepem, który odwiedziłam wczoraj była nowo otwara Zara. Sklep bardzo przypadł mi do gustu. Cała powierzchnia sklepowa powdzielona jest na 'pokoje' dzięki czemu skupiamy uwagę na tylko paru rzeczach, łatwiej jest coś wyłowić wzrokiem.
Moją uwagę już na ich stronie internetowej przykuło parę rzeczy. Postanowiłam to sprawdzić. Pierwszą rzeczą jest bluzka z kokardą. Bardzo ładnie się prezentuje. Nie wiem tylko czy jest warta swojej ceny (jak wszystko w Zarze; choć są rzeczy którym nie można się po prostu oprzeć) - 169 zł.




Kolejną rzeczą jest atramentowa koszula. Byłaby boska gdyby udało mi się ją dostać w rozmiarze XS, bo w tej Sce mam wrażenie że mój biust (wprawdzie mały) ujrzy za chwilę światło dzienne. Cena koszuli taka jak poprzedniej.




Moją uwagę przyciągnęły też rurki z 'mięsistego' materiału. Nie są to typowe woskowe spodnie, materiał jest znacznie grubszy, zdecydowanie dobre na jesień. Nie mogłam się oprzeć żeby zabrać je ze zobą do przymierzalni, jednak wiedziałam z góry iż moimi udami nie będzie to zadawalający widok. Jestem jednak przekona iż osoby o równomiernej ;) budowie ciała będą w tych spodniach wyglądać bosko.




Ostatnią rzeczą była absolutnie boska sukienka. Gdy tylko zobaczyłam ją na stronie zakochałam się. Plusem tej sukienki jest to iż te ozdobne koraliki są matowe, dzięki czemu nie świecą się aż tak mocno (choć na zdjęciach jest zupełnie inaczej). Uważam jednak że nie jest ona warta 469 zł. O wiele prościej kupić sobrze dopasowaną czarną sukienkę dodać do niej pagonowe aplikacje nabyte gdzieś w pasmanterii albo efektowny kołnierz (który nawiasem mówiąc też ma być hitem tego sezonu).



Później na szybko dosłownie wpadłam do Stardivariusa żeby zobaczyć wystrój sklepu, o którym czytałam na jakieś stronie internetowej. Brand wprowadza nową koncepcję przestrzeni sklepowej. Light box Stradiaviusa nawiązuje do klimatu nowojorskich loftów.W nowym koncepcie ściany sklepu to podświetlane panele. Zdjęcia wyświetlane na panelach podobno będą zmieniane w zależności od panujących trendów w danym sezonie.


Źródło: stylio.pl

wtorek, 14 sierpnia 2012

wizyta w H&M

Ostatnio pogoda nas nie rozpieszcza. Zdecydowanie 15 stopni na "+" nie przekonuje do założenia szortów, dlatego też coraz przychylniej przyglądam się jesiennym propozycjom sieciówek. Dziś postanowiłam odwiedzić H&M i Zarę (ale o tym jutro). Moją uwagę już na stronie internetowej przykuła koszula. Na sklepowym wieszaku też prezentuje się obiecująco. Myślę że mogę ją dodać do listy must have.




Kolejną ciekawą propozycją jest czerwony żakiet. W poprzednim sezonie był pomarańczowy, jednak nigdzie nie udało mi się go spotkać. Przy okazji tworzy ciekawe połączenie z koszulą.



Ostatnią propozycją która mnie zaciekawiła na wieszaku była bluzka na grubych ramiączkach w kwiaty. Bardzo fajnie też się prezentuje na żywym człowieku. Nie przekonuje mnie jednak fakt iż jest bez rękawów, jestem ciepłolubna a jesienią blzuka bez rękawów jest dla mnie nie wskazana.



Na koniec mój outfit. Niestety po całym dniu siedziącej pracy bluzka 'lekko' pognieciona już.



A już jutro rekonsensans z Zary :)